Jak się okazuje, nasi pozazdrościli skuteczności działania Amerykanom, i chcą wprowadzić własny "plan zaufania". Co więcej, Europejskie rządy - w tym nasz - zapowiedziały, że podwyższą gwarancje depozytów bankowych do 50%.
Pozostaje tylko zakrzyknąć: Co za niepatriotyczne zachowanie!
Jak dotąd nasza RPP zachowywała się dobrze. Oczywiście kierowała się klasycznymi "celami inflacyjnymi", czy "presją ze strony wzrastających płac", ale ważny jest efekt. A efekt był taki, że stóp procentowych nie obniżano, a wręcz sugerowano ich podwyżkę!
I tu tkwi nasza historyczna szansa. Wyobraźcie to sobie: zaufanie na rynkach światowych zerowe. Indeksy giełdowe spadają, a kolejne plany Paulsona nie pomagają. Co więcej kończą się możliwości wstrzykiwania płynności poprzez operacje na obligacjach skarbu USA. [o czym pisałem poprzednio] Nikt nikomu nie pożycza, nikt nie chce inwestować. Agonia istniejących, "bańkowych" biznesów jest przedłużana. W tym samym czasie w Polsce członkowie RPP jadą na wakacje, a minister finansów wykazuje chwalebną skłonność do zachowania spokoju, zamykania oczu powtarzania "wszystko będzie dobrze, wszystko będzie dobrze".
Niewidzialna ręka rynku zaczyna sprzątanie od nas. Powoli zaufanie wraca, a austriackie "malinvestments"zostają zlikwidowane. Rynki światowe zaczynają zauważać, że spokój tylko w Polsce. CNN kontynuuje swój program Eye on Poland, w którym co rusz powtarza się, że z jakichś metafizycznych powodów ten zacofany kraj radzi sobie z kryzysem najlepiej. Świat się wali, więc jeżeli ktoś ma jakiś kapitał do zainwestowania, nie ma specjalnie wyjścia. Musi zrobić to u nas...
Kończąc ten sen na jawie dedykuję naszym planistom i centralnym bankierom piosenkę:
Zostawcie Titanica
Nie wyciągajcie go
Tam ciągle gra muzyka
I oni tańczą wciąż
11.10.2008, 13:50
Komentarze (1)
Dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.
Nie masz konta? Zarejestruj się!
