Ideą powołania do życia ogólnopolskiej sieci Klubów ASE

jest zachęcenie wszystkich zainteresowanych do samokształcenia

w tematyce dotyczącej austriackiej szkoły ekonomii (...)

więcej...

login:

hasło:

Co się stanie, gdy naturalny instynkt samozachowawczy, manifestujący się w przekazywaniu swojego geno- i memotypu potomstwu, zostanie zachwiany? Człowiek nie jest biomechanizmem, jak zwierzę. Jest autonomicznym organizmem, wyposażonym w cechę szczególną – rozum. Ipso facto – wolną wolę. Siłą rozumu jest w stanie powstrzymać presję genetyczną na posiadanie potomstwa. I co jeśli zostanie zainfekowany „złymi” memami, które będą go utrzymywać w przekonaniu, że dzieci to tylko niepotrzebny balast, że trzeba się samorealizować, że trzeba się bawić i hulać aż do śmierci, przepultawszy ostatniego grosza? Wówczas momentalnym skutkiem będzie podwyższenie się jego preferencji czasowej, i zwiększenie poziomu bieżącej konsumpcji a zmniejszenie zainteresowania dalszą przyszłością. Jeśli wiele osób w ten sposób zacznie myśleć, poziom oszczędności w społeczeństwie spadnie, pójdzie w górę rynkowa stopa procentowa – tym samym proces kapitalistyczny ulegnie spowolnieniu. Jeśli większość społeczeństwa będzie myśleć w sposób, jaki dyktują mu te samobójcze memy, proces kapitalistyczny zatrzyma się, a nawet cofnie – co wywoła spadek poziomu życia, a w rezultacie zużycie kapitału i degenerację cywilizacyjną.

Przez cały okres istnienia ludzkości, te samobójcze memy pojawiały się i próbowały zagnieździć się w świadomości społeczeństw. Zresztą to samo miało miejsce w świecie genów – ale selekcja naturalna przez 90% historii cywilizacji skutecznie eliminowała genetyczne odpady, przynajmniej na tyle, by nie stanowiły balastu dla zdrowej części ludzkości. Jednak memy są znacznie bardziej efemerycznym elementem. Infekując umysły, pozostają w dużej mierze niezauważone, a zakażony nie jest eliminowany od razu przez selekcję naturalną. Może prześlizgnąć się przez życie bez uszczerbku, tym łatwiej, im bogatsze (bardziej kapitalistyczne, o niższej preferencji czasowej) jest społeczeństwo. Spłodzi potomstwo i przekaże mu swój uszkodzony memotyp, i duchowa zaraza będzie się rozszerzać. Z pewnością najbardziej spektakularną epidemią tego typu było powstanie chrześcijaństwa w pierwszych wiekach naszej ery. Memetyka chrześcijaństwa była całkowicie samobójcza – szalenie podwyższała preferencję czasową. I istotnie, masowe skażenie społeczeństwa, jak i elit Cesarstwa Rzymskiego w krótkim czasie doprowadziło do upadku tej perły cywilizacji – wysoka preferencja czasowa zatriumfowała, proces kapitalistyczny został zatrzymany.

W innych rejonach świata samobójcze memy też dokonały spustoszenia – buddyzm sparaliżował niegdyś dynamiczną cywilizację aryjskich Indii oraz Chin, przy czym można powiedzieć, iż zredukował on preferencję czasową do nieskończoności – opętany memem buddyzmu zakonnik wypierał się całkowicie bieżącej konsumpcji, podczas gdy jego horyzont czasowy przekraczał jego obecne życie i życie nawet przyszłych pokoleń. Oczywiście nie tylko preferencja czasowa ulegała tutaj zmianie na gorsze, ale to temat na inne rozważania.[1]

Wróćmy do czasów współczesnych. Nasza cywilizacja wytworzyła najlepsze warunki kulturowe do utrzymania procesu kapitalistycznego – europejską myśl liberalną oraz ekonomię klasyczną. Memy liberalizmu opanowały na krótko świat XIX w., przyczyniając się do gigantycznego wzrostu bogactwa i ekspansji cywilizacji białego człowieka europejskiego na cały świat. I to niestety okazało się gwoździem do trumny.

Wzrost poziomu życia spowodował, że selekcja naturalna straciła swoją siłę przy eliminacji osobników z genetycznymi zaburzeniami. Osobnicy tacy mogli nie tylko przeżyć, ale również się rozmnażać. Pozbawieni jednak umysłowych zdolności ludzi, nie dysponowali niską preferencją czasową, lecz wysoką – nie byli w stanie zapewnić potomstwu warunków przetrwania. Jak napisał Herbert Spencer: „Nie ma większej klątwy dla potomków, niż zapisanie im w testamencie powiększającej się populacji imbecyli.” Co więcej, potomstwo odziedziczyło nie tylko upośledzone geny, ale również memy – gdyż trudno podejrzewać, by imbecyl mógł przekazać wartości mające przełożenie na pozytywne zachowanie w gospodarce. Tym samym, populacja osób o wysokiej preferencji czasowej drastycznie się powiększyła. Zbyt duże bogactwo zachodniego społeczeństwa uśpiło jego czujność, postęp (i proces kapitalistyczny) zostały przyjęte jako dane – jako coś, o co nie trzeba się starać ani walczyć. Na tak żyznym gruncie natychmiast wyrosła współczesna memetyczna zaraza. Idea lewicowa.

Samobójcze memy lewicowe postępują bardzo rozważnie i konsekwentnie. Biorą na cel najważniejsze fundamenty cywilizacji, i atakując je, z roku na rok powodują wzrost preferencji czasowej coraz większej ilości członków społeczeństwa. Tym samym proces kapitalistyczny zwalnia, ale nie zatrzymuje się drastycznie – co byłoby nie po myśli tej memetycznej jaźni, gdyż wówczas nastąpiłaby silna reakcja. Stąd podmywanie fundamentów jest stopniowe. Zniszczeniu musi ulec mechanizm utrzymywania i obniżania preferencji czasowej poprzez potomstwo. Dlatego lewica od momentu powstania atakuje rodzinę na wszelkie możliwe sposoby. Współcześnie poprzez promocję hedonizmu i mitu „samorealizacji”, w myśli którego dzieci są zbędnym balastem, i najważniejsze jest uzyskać szczęście dla siebie – poprzez niczym nieograniczoną konsumpcję. Oszczędności mają służyć tylko zaspokojeniu własnych potrzeb w nieodległej przyszłości. Planowanie na kilkadziesiąt lat jest zbędne. „Ciułanie” to relikt poprzedniej epoki. Pogardzany jest tzw. pęd za pieniądzem, „wyścig szczurów”, chciwość. Lewica szermuje hasłami „kapitalistycznego wyzysku” itp., by zainfekować memami nienawiści do kapitalizmu całe masy ludzi. Tak skażony człowiek, dla którego pieniądz to większe lub mniejsze zło, traci kompletnie rozeznanie w istocie rzeczy. Albo rzuca się w wir konsumpcji, zaciąga kredyty, przyczynia się do redukcji kapitału i przejedzenia oszczędności; albo w akcie pseudobuntu, zaczyna żyć jak szczur, ograniczając swoje relacje z gospodarką i redukując zarówno teraźniejszą, jak i przyszłą konsumpcję (głównie przez stanie się klientem opieki społecznej). W jednym i drugim przypadku mamy do czynienia z zaburzeniem preferencji czasowej – nadmiernym wzrostem; lub przesunięciem do nieskończoności. Rezultatem jest spowolnienie procesu kapitalistycznego przez odpływ oszczędności i brak napływu nowych inwestycji.

Człowiek, który nie chce mieć dziecka, jednocześnie nie ma motywacji do gromadzenia majątku, gdyż komu niby go przekaże? Jego preferencja czasowa wzrasta. Nawet, jeśli istnieje możliwość, że mógłby dać go w spadku któremuś z członków rodziny, albo przekazać na cele charytatywne, to z reguły jest to znacznie słabsza motywacja, niż możliwość odziedziczenia go przez swoje własne genetyczne i memetyczne JA w postaci potomka. Co więcej, zaburzony zostaje wówczas naturalny proces ekspansji genetyczno-memetycznej, oszczędności przekazane komu innemu alokowane są mniej optymalnie (ktoś, kto dostaje coś za darmo, nie szanuje tego w równym stopniu, co rzecz na którą zapracował). A jest wszak w interesie rodzica, by potomek, który odziedziczy majątek, był do tego jak najlepiej przygotowany – pod kątem preferencji czasowej! Nikt nie chciałby, by ukochany synuś roztrwonił dorobek pokoleń. W przypadku przekazania majątku innej, mniej lub niespokrewnionej osobie, nie ma możliwości skutecznego wpłynięcia na jej decyzje, tym samym zagwarantowania utrzymania niskiej preferencji czasowej.

Lewica, oprócz promowania hedonizmu i bezdzietności, również promuje homoseksualizm. Homoseksualiści nie posiadają popędu płciowego nakierowanego na rozmnażanie, są pod tym względem upośledzeni, stąd nie mają też naturalnej presji na posiadanie dzieci. Dlatego też jest to grupa społeczna o najwyższej preferencji czasowej, dla której hedonistyczne zachowania i nieliczenie się z konsekwencjami swoich czynów, są endemiczne. Przyjmując paradygmat homoseksualistów dzięki lewicowej propagandzie, całe społeczeństwo ulega pokusie nie tyle przejścia na homoseksualny tryb życia (choć tego typu „rekrutacja” się zdarza), co uznania jego równorzędności. Preferencja czasowa natychmiast wzrasta.

Istnieją całe odmiany w gatunku ludzkim, które posiadają wyższą preferencję czasową, niż średnia dla cywilizacji zachodniej.[2] Nader wyraziście to widać, gdy taki osobnik znajdzie się pośród ludzi o normalnej, niskiej preferencji. Jako ilustracją, można się posłużyć tu przykładem murzynów w Wlk. Brytanii. Osobniki te cechują się bardzo wysoką preferencją czasową, głównie z powodów genetycznych, czego skutkiem jest bardzo duża przestępczość wśród czarnych w tym kraju. Nieliczenie się z konsekwencjami, brak poczucia przyszłości, nieumiejętność abstrakcyjnego planowania – to wszystko skutki wysokiej preferencji czasowej. Stąd murzyn nie ma żadnych skrupułów przed popełnianiem całej masy przestępstw pospolitych, jest całkowicie nieobliczalny. Niestety, wskutek działalności propagandy lewicowej i zwiększenia się ogólnego poziomu preferencji czasowej, całe społeczeństwa Europy są znacznie mniej nastawione na przyszłość, niż wcześniej. Dlatego ma miejsce tak daleko posunięta tolerancja wobec wybryków osobników o wysokiej preferencji. Proces ostracyzmu społecznego nie występuje. Ba, instytucjonalny zakaz dyskryminacji czarnych powoduje, że tym bardziej rośnie społeczny poziom preferencji czasowej – ludzie z roku na rok dziczeją. Proces kapitalistyczny zatrzymuje się. Nawet faszystowskie metody walki policyjnej z falą przestępczości: zakaz noszenia noży, 20-osobowe patrole z psami w miejscach publicznych, bramki antymetalowe itp. nie mogą powstrzymać czegoś, co wynika z istnienia znaczących różnic w preferencji czasowej – a skutkują tylko bezbronnością obywateli wobec nie pojmujących przyszłości osobników, którym raczej bliżej do zwierząt.

Do tego właśnie chcą doprowadzić lewicowe memy. By rozwinięte społeczeństwo kapitalistyczne wyeliminowało samo z siebie niezbędne do jego przetrwania instytucje społeczne: rodzinę, macierzyństwo, oszczędność i zaradność, prawo do samoobrony i prawo do dyskryminacji (wynikające z prawa własności). Wówczas preferencja czasowa społeczeństwa wzrośnie tak drastycznie, że proces kapitalistyczny ustanie, kapitał zostanie przejedzony, cywilizacja upadnie. Osiągniemy ideał lewicowy – stan pierwotnej natury. Cykl zacznie się od początku.

 

 

 



[1] Szerzej o tym pisał Jan Stachniuk w takich książkach jak „Wspakultura” czy „Człowieczeństwo i kultura”.

 

[2] Michael E. Levin „Why Race Matters: Race Differences and What They Mean (Human Evolution, Behavior, and Intelligence) [1997]

 

26.09.2009, 21:11

Komentarze (3)

fender 27.09.2009, 16:52
? ...zredukował on [buddyzm] preferencję czasową do nieskończoności ? opętany memem buddyzmu zakonnik wypierał się całkowicie bieżącej konsumpcji, podczas gdy jego horyzont czasowy przekraczał jego obecne życie i życie nawet przyszłych pokoleń.?
Wydaje mi się, że mieszasz tu pojęcia. Wyrzekanie się konsumpcji(w tym znaczeniu dóbr materialnych, rozrywki pojmowanej przez kulturę zachodnią i czasu wolnego) jest dowodem istnienia określonej skali wartości określonych dóbr, która nijak się ma do preferencji czasowej, która mówi jedynie o preferowaniu konkretnych dóbr w czasie. Zakonnik buddyjski może dać dowód swojej nieskończenie niskiej preferencji czasowej(czyli zerowej, tak?) jedynie, gdy wyrzeknie się nieskończenie wielkiego zasobu jednostek obecnie na rzecz nieskończenie wielkiego zasobu jednostek + jednej w nieskończenie dalekiej przyszłości. W jaki sposób swym działaniem mógłby dać temu dowód ex post?

Dalej nie rozumiem na jakiej podstawie twierdzisz, że osoby nie chcące posiadać potomstwa, czy czarni mają automatycznie wyższą preferencję czasową? Na pewno da się znaleźć wielu pedałów mających niższą preferencję czasową niż małżeństwa, które obrodziły w bachory. Przeczytałem najbardziej znaną pracę Rushtona i generalnie się z jej tezami zgadzam, ale nie oznacza to, że ma ona jakikolwiek wpływ na analizę kultury, ponieważ bazuje na statystyce, na podstawie której można zbudować orzeczenia, posługując się rachunkiem prawdopodobieństwa, którego zdania są de facto pozbawione treści. W jej świetle czarny nie jest zdeterminowany, by mieć mniejsze IQ od Azjaty.
KelThuz 28.09.2009, 14:21
I.
I dlatego zasadniczo nie ma prakseologicznej różnicy między osobą o bardzo wysokiej preferencji czasowej, a ascetą który teoretycznie ceni bardziej jakiś odległy w czasie mglisty ideał niż dobra doczesne - nie może on zademonstrowac zerowej stopy preferencji czasowej (inaczej by umarł), więc w realnym świecie jego działania charakteryzuje tak naprawdę bardzo wysoka stopa preferencji czas.
I tak samo ma to miejsce, gdy np. bank centralny obniża stopę procentową do zera - czyli w teorii, ludzie wówczas na równi mieliby cenić dobra otrzymane za rok, za 10 lat, od tych na wyciągnięcie ręki. Rezultatem jednakże jest gigantyczny wzrost bieżącej konsumpcji na kredyt, czyli stopa preferencji czasowej w społeczeństwie bardzo wzrasta.

II.
Nigdzie nie piszę o "zdeterminowanej" preferencji czasowej, przecież to kategoria działania, a nie stała. Z obserwacji działających jednostek jednak niezbicie wynika, że pewne grupy przejawiają wyższą, a inne - niższą preferencję czasową. Jest to skorelowane z IQ, to prawda (Murray, Herrnstein "Krzywa dzwonowa"), ale to konkretne działania są przejawem określonej pref. czas. w danym momencie, a nie jakiejś stałej cechy typu wzrost czy waga.
Wybory życiowe ludzi, to przejawy preferencji czasowej, z permanentnym skutkiem dla gospodarki, rzutujące na pierwotną stopę procentową w danym społeczeństwie. Taka jest teza artykułu.
fender 28.09.2009, 14:44
I.
Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że preferencja czasowa może być zademonstrowana jedynie na przykładzie homogenicznych dóbr, przeto na przykładzie ascety, zestawienie "dóbr doczesnych" z "mglistym ideałem" jest nieuprawnione. Natomiast w gospodarce rynkowej przedmioty wymiany(nie autystycznej, jak to ma miejsce u ascety) wyceniane są w pieniądzu, stąd jednostka dysponuje wspólnym mianownikiem przy wycenie dóbr heterogenicznych w czasie.

II.
Ok, chodziło mi tylko o krzywdzące dla niektórych jednostek uogólnienie.

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz się zalogować.
Nie masz konta? Zarejestruj się!

Autor:

pseudonim:KelThuz
imię i nazwisko:TC
pozycja w rankingu:4
punkty:104
średni wynik z testów:90.88%
dodanych linków:6

O blogu:

opis

Polecam:

brak
© 2008; kontakt: kliknij, by zobaczyć e-mail